nieznośna lekkość butów

bieganie / czeski raj / fotografia / jesteś tym, co jesz / radio olsztyn / rower to jest świat / galerie / archiwum

Włoska fabryka dywanów - dzień 3


Kolejne dwie kultowe przełęcze: Mortirolo i Gavia. Mortirolo znana z tego, że jest stromo od początku do końca. No i tak faktycznie jest. Cały czas mozolnie do góry, średnio chyba z 8-9%, maksymalnie dochodziło pewnie w okolice 15%. Podjeżdżane z rana, w cieniu, więc w zasadzie dramatu nie było. Nie jest tam super wysoko - raptem 1852 mnpm, ale zaczynamy z około 800, więc na odcinku 12km, kilometr trzeba podjechać. Passo di Gávia znana z tego, że niewiele niższa od Stelvio (2621 mnpm), a wg mnie chyba bardziej urokliwa. A na pewno nie ma tutaj takiego tłoku jak na wyższej siostrze - droga jest węższa, więc i ruch mniejszy. Podjeżdżane w upale od strony Ponte di Legno, wcale nie było tak prosto jakby się mogło wydawać.


Komentarze