nieznośna lekkość bitów

archiwum x / prehistoria

Rejs - dzień 4


Wilkasy - Giżycko Pierwsze 2km coś tam wiało, potem kompletna flauta (chyba się nawet cofaliśmy...) Jak złożyliśmy żagle i na silniku pyrkaliśmy do portu, to się dopiero rozdmuchało konkretnie :)


Komentarze