Archiwum XXX : Maj 2014

Biegowe święto we Wleniu

+ Komentarz
Kategoria: Nieznośna lekkość butów

Ech, kocham takie lokalne imprezy w małych miejscowościach, a Wleń to po prostu perełka na biegowej mapie Polski. Drużyna dopisała (gratulacje dla wszystkich!), pogoda dopisała, nogi dopisały, głowa chyba też (bo nie spaliłem pierwszej pętli). Dopisała też Anna Ficner (taki mój osobisty Balrog) i specjalnie się nie wysilając, zabiła mnie na 4-tym okrążeniu (strategia, głupcze!). No cóż, karma can be a real bitch…

Finalnie wyszło 39:16, czyli pół minuty lepiej niż rok temu (fck yea), do tego nabiegane w zasadzie z mleczów i soku z buraka, bo ostatni mocny trening miałem 23.04

Więcej fotek zrobił fotoWozniak.pl czyli niejaki Greg:
https://plus.google.com/photos/108067180188484917853/albums/6012208483433644753