Archiwum XXX : Maj 2013

V Copernicus Run

+ Komentarz
Kategoria: Nieznośna lekkość butów

Zawsze jak mówię, że pobiegnę lajtowo, to potem mam PB. Miało być lajtowo w okolicach 41 minut, bo trasa nieznana, bo część po drodze polnej, bo mało ostatnio biegałem, bo to, bo tamto…wyszło 39:02 netto. Może bym te sekundy na finiszu wykręcił, ale zupełnie nie zwróciłem uwagi jaki jest czas. Heh, teraz te trzy sekundy będą mnie prześladować…

19/403 w Open i 3/63 w M31-35. Wychodzi na to, że mam do odebrania flakon w OSiRZE 🙂

Film z finiszu: youtu.be

Na drugą stronę tęczy

1 komentarz
Kategoria: Nieznośna lekkość butów

Dzisiaj wycieczka do ex-kopalni i na Wysoki Kamień, czyli delikatne EPO. W końcu to 1050m npm.

W piątek natomiast odbył się bieg w Jeleniej Górze, o ironio nazwany Super Biegiem. Od początku czułem (w końcu rowerowa stolica zobowiązuje), że ta nazwa odbije się czkawką, ale nic nie mówiłem co by nie zapeszać. Oba dystanse – 10km i półmaraton okazały się NIECO krótsze. U nas 10km to 9.6km, a półmaraton to 20.4km. Zatem jak ktoś chce kręcić dobrą życiówkę, to zapraszamy za rok. Mi wyszło 38:14 chociaż biegłem w tempie 3:57… takie cuda tylko w Jeleniej!

Kurwa, nie oczekuję od razu atestu PZLA, ale 9.6km to lekka przesada…

Jak widać na zdjęciu poniżej (automat robił, bo kadrowanie nie ten tego), ja sceptycznie pukam w stoper, a gościu obok pełen niedowierzania i euforii, całuje ziemię jeleniogórską 😛 Howgh.
Super duper bieg