Archiwum XXX : Grudzień 2012

Turysto – siedź na dupie, z domu nie wychodź. Tako rzecze GOPR…

+ Komentarz
Kategoria: "It's just a ride"

Sobotni poranek. Dość zimno. O ósmej rano -14 na balkonie (sąsiad M mówił, że o 9 jego japoński pojazd pokazał -20).
Pogoda zapowiada się „horrendalna” 🙂

Plan jest prosty – przetestować kahtoole. Czyli wdrapać się na Śnieżkę.
Przy okazji sprawdzić konfigurację odzieżową na takie wypady. Czy aby nie za cienka.

Podglądam czeskie kamery na Śnieżce (bo polskich nie ma ofkors), -10 i pełna lampa, zero wiatru.
Potem czytam, co goprowcy radzą na sobotę.
A goprowcy radzą:

Pogoda na sobotę

Hmmm, ciekawe, bo na kamerach co innego widać.
No cóż – raz matka rodziła, najwyżej mnie z tej Śnieżki zniosą…

… pitu pitu… po paru godzinach … czyli to make long story short….

Kahtoole sprawdziły się rewelacyjnie, po prostu bajka.
Kolec ma taką przyczepność, że na Śnieżkę po lodzie wbiegałem swobodnie jak latem.
Doskonale trzymały na zbiegu – cały odcinek od Strzechy do Wangu na luźnym truchcie. Zero poślizgów.

Mówiąc językiem sprzedawców: GORĄCO POLECAM.
Jak masz żonę, męża, gaszka, lachona, świnię, świniaka, łotewer, zwłaszcza takiego, który uprawia bieganie
i nie wiesz co mu zapakować pod choinkę, to zapakuj takie kolce. Zamiast swetra i skarpet.

Konfiguracja odzieżowa również się sprawdziła, ponieważ gopr się pierdolnął z ostrzeżeniem w 100%.
Na Śnieżce było BEZWIETRZNIE, oczywiście jak na tamtejsze warunki.
Pogoda marzenie. Spokojnie można by wyskoczyć z leżakiem i zaliczyć opalanie w rozrzedzonym powietrzu.
No cóż. Każdy się może pomylić, ale i tak musiałem się przyjebać.