Archiwum XXX : Grudzień 2011

Singlu nie daj się orżnąć. Jak ja…

komentarzy 9
Kategoria: "It's just a ride"

Nie powinienem o tym pisać, bo wstyd jak chu!, ale napiszę. Ku przestrodze.

Pewnego dnia, jakieś pół roku temu, pod wpływem sugestywnej reklamy oraz opróżnionej do połowy butelki pinotage
założyłem sobie konto na be2.pl Dla tych co nie wiedzą – to taki portal, gdzie znajdziesz swoją wielką, upragnioną miłość ;]
Myślę sobie – żyjemy w XXI wieku, warto spróbować. Raz matka rodziła…

Konto założyłem. Szybko się okazało, że aby cokolwiek tam znaleźć, dodać zdjęcie, trzeba wykupić konto premium.
Konto premium kosztuje jakieś 250zł za pół roku. 250zł piechotą nie chodzi, ale czym jest 250zł w obliczu tej jedynej
prawdziwej miłości… W najstarszym zawodzie świata, zdrowa na ciele i umyśle pani tyle bierze za godzinę.

Założyłem sobie konto premium.

Wypełniłem test psycho, wgrałem fotkę i zacząłem łowy.
Szybko okazało się, że 99% kont w serwisie nie jest premium, ludzie nie udostępniają swoich zdjęć,
w ogóle nie udostępniają za wiele informacji (bo nie mają konta premium), a wiadomości przysyła mi automat.

Zreflektowałem się, że nie tędy droga i o portalu zapomniałem. Do dzisiaj.
Dzisiaj zrobiłem rzecz, którą robię może raz, dwa razy w roku – sprawdziłem szczegółowo wyciąg z karty.
Patrzę, a tam -250zł za kolejne 6 miesięcy w portalu miłości. Wkurw i ciśnienie od razu wzrosło do 180 na 120.
Oczywiście żadnego maila wcześniej nie dostałem, że zbliża się koniec abonamentu i będą kasować za kolejny.

Pierwsze co mi przyszło do głowy, to że płaciłem paypalem i ustawiona jest subskrypcja.
Login na pp, ale żadnych subskrypcji nie ma. Więc nie płaciłem pp, tylko podałem im nr karty i teraz
będą ze mnie zdzierać co pół roku. Login na be2 i szukam jakby się tu z tego premium wypisać i usunąć konto.

Konta usunąć nie mogę, bo mam wersję premium. Najpierw muszę z niej zrezygnować.
Szukam opcji do rezygnacji – nie ma! Tzn. jest, ale żeby do niej dotrzeć, trzeba przebrnąć
przez prawdziwy labirynt klików-linków, a prawidłową ścieżkę otrzymasz jak napiszesz do obsługi klienta
z pytaniem „Jak się z tego wypisać?”

To make long story short…. kartę zablokowałem, zamówiłem nową, wysłałem fax z rezygnacją do be2.

I NIE POLECAM

PS.

Jak się okazuje, nie jestem pierwszym (i pewnie nie ostatnim) frajerem, który naciął się w ten sposób.
http://bit.ly/t4fMds

PPS.
Wiem, że Alexa Rank nie jest zbyt obiektywny, ale jakieś tam info o ruchu na stronie daje.
Patrząc na ich rank, śmiem wątpić w te 27 mln. użytkowników na świecie.
Chyba, że chodzi o użytkowników-botów i sztuczne konta…