Archiwum XXX : Wrzesień 2008

świat się wali (przynajmniej świat finansów)

+ Komentarz
Kategoria: "It's just a ride"

Pewnie nie tylko mnie intryguje akcja ratowania największych na świecie instytucji/korporacji finansowych, jaka odbywa się ostatnio głównie w USA. Wielkie banki z jeszcze większymi długami zostają wykupione przez rząd czyli tak naprawdę przez pieniądze podatnika, rząd nie ma przecież nieskończonej ilości pieniądza, a dodrukowanie jest kiepskim pomysłem… Tak więc najpierw podatnik dał się omamić niskimi stopami proc., przeładował się kredytami, dodatkowo kredytami przeładował się podatnik o niskim dochodzie (a więc taki na granicy spłacalności kredytu). Następnie, kiedy stopy wzrosły, zaczęły się dziać przykre rzeczy, zabierano domy itp. NIKT NIE RATOWAŁ PODATNIKA – Fed nie wpompował 500mld.$ ludziom do kieszeni żeby mieli na spłacanie większych rat… ale jak upadłość ogłasza kilka dużych banków + duża firma ubezp. mających pewnie straty rzędu kilkuset mld. $, rząd postanawia spłacić ich długi, ratując świat przed krachem finansowym…

Jak dla mnie, wolałbym krach niż takie maczanie się państwa w gospodarkę… może po wielkim upadku zastanowiono by się co go spowodowało… bo jak tylko globalna wioska wyliże się z tego, czeka ją krach następny na rynkach surowcowych, gdzie zapewne przeniesie się spora część kapitału jaki uciekł z rynków finans.

Wniosek z tego taki, że swobodny, spekulacyjny przepływ kapitału niewiele przynosi pożytku, kiedy ludzie są z zasady pazerni…

Rzekłem 🙂